| Weekend z promilami |
|
|
| Poniedziałek, 06 Września 2010 | |||
|
Patrol Straży Miejskiej, pełniący w sobotę służbę w rejonie Wzgórz Krzesławickich, zauważył o godzinie trzeciej w nocy, na parkingu znajdującym się na wysokości budynku na osiedlu Bohaterów Września, mężczyznę, który chwiejnym krokiem wsiadł do samochodu osobowego, uruchomił silnik i odjechał.
Zaniepokojeni strażnicy ruszyli za nim. Po kilkudziesięciu metrach auto zatrzymało się obok pobliskiego kościoła. Strażnicy natychmiast podeszli do kierującego i poprosili go o okazanie dokumentów. Kiedy weryfikowali dane osobowe, czuli z jego ust wyraźną woń alkoholu, a ponadto mężczyzna formułował nieskładnie zdania, mając widoczny problem z płynną artykulacją.
Badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, potwierdziło przypuszczenia strażników. Wynik, prawie dwóch promili, nie mógł być w tej sytuacji zaskoczeniem.
W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, 27 – letni mieszkaniec Nowej Huty, stanie przed Sądem, który zdecyduje o wysokości wymierzonej mu kary.
Następnego dnia, patrol Straży Miejskiej, zauważył w okolicy pętli MPK, na Cichym Kąciku, pojazd osobowy, który skręcając w prawo, w ulicę Chodowieckiego, wjechał pod prąd, mijając dwa znaki B-2 (zakaz wjazdu), po czym zatrzymał się przy krawędzi jezdni.
Strażnicy podjęli interwencję i poprosili kierującego o okazanie dokumentów. Niestety, mężczyzna miał przy sobie jedynie dowód rejestracyjny samochodu, a dane personalne podał ustnie.
W czasie rozmowy wyjawił, iż nigdy nie miał prawa jazdy, ale od czasu do czasu zdarza mu się kierować autem … . Jakby tego było mało, strażnicy szybko wyczuli z jego ust woń alkoholu, a wynik badania na jego zawartość w wydychanym powietrzu (prawie półtora promila), nie pozostawiał żadnych wątpliwości, iż mężczyzna w żadnym razie nie powinien znaleźć się za kółkiem.
Prawie półtora promila sprawiło, że także i ten kierujący, za podejrzenie popełnienia przestępstwa, stanie już niedługo przed sądem.
|